Wpisy (RSS)  |  Komentarze (RSS)

Uważny fotograf

Niedawno brałem udział w uroczystości ślubnej moich przyjaciół.
Jako niezbyt „wierzący” bardziej interesowała mnie cała otoczka,
Ktoś przysnął, ktoś wpadł w ostatniej chwili,
czy ministrant krzątający się niezdarnie pomiędzy ławami z tacą na drobne.
Czy też babcie, ciocie i wujkowie, którzy cały ten szoł starali się uwiecznić
W pewnym momencie moją uwagę przykuł wynajęty fotograf ślubny.
Przemykał się dyskretnie po kościele. To tu z zakamarka strzelił fotkę.
To wszedł się na górną nawę. To cicho w zakamarku oparty o statyw gdzieś tam sobie celował.
Niby nic, jednak zaintrygowało mnie jak on robi foty, skoro nic mu nie błyska, a rodzinne aparaciki błyskają, że aż jasno się robi przed oczami.
Dodam, iż w świątyni najjaśniej nie było.
Upłynął jakiś moment, młodzi przyjechali z miodowego, spotkaliśmy się więc,
żeby pochwalili się suwenirami.
Na pierwszy ogień poszły zdjęcia z podróży poślubnej. Urocze pejzaże i oni, zakochani.
Później ślub i wesele – najpierw męka przy masie z rodzinnych
aparacików. Co drugie rozmyte, to ciemne że nic nie widać lub błysk z lampy
przesłaniał cały obraz. Na koniec wyciągnęli ładny skórzany klaser. Nie było
w nim ogromu fotek, tylko kilkanaście, bądź kilkadziesiąt. Oglądanie jego nie było nudną drogą przez mękę.historię. Wszystkie nie za ciemne, nie za jasne, wyraźny pierwszy i drugi plan.
Wyraźni bohaterowie każdego zdjęcia.
Patrząc na ten album przypomniałem sobie dyskretnego fotografa,
robiącego zdjęcia z oddali, bez błysków i fleszy. Stwierdzam więc, że profesjonalna
fotografia ślubna, ciężka praca i do tego odrobina sztuki.

 

 

This entry was posted on sobota, Październik 15th, 2011 at 16:22 and is filed under Bez kategorii, Usługi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

 
 

Leave a Reply